Kupno kradzionych rzeczy – co grozi za to?

Nierzadko zdarza się, że korzystając ze świetnej okazji cenowej nabywamy towar, którego jakość co prawda nie budzi wątpliwości, niemniej powstają one co do źródła pochodzenia tego towaru. Okazyjna cena, zapewnienia sprzedającego co do nowości i oryginalności towaru uspokajają, jednak w szczególnie nietypowych sytuacjach powinniśmy zawsze zadać sobie pytanie, co grozi za kupno kradzionych rzeczy? Czy cała transakcja faktycznie jest dobrą okazją, czy mimowolnie nie uczestniczymy w przestępstwie?

Co grozi za kupno kradzionych rzeczy

Jeśli zdarzyło nam się już kupno kradzionych rzeczy i z tego powodu zostajemy wezwani na komisariat Policji w celu przesłuchania, należy mieć świadomość, iż może zostać nam postawiony zarzut paserstwa nieumyślnego. Oczywiście wszystko tu zależy od okoliczności całej sprawy. Nikt nie zarzuci nabywcy, że poszukując okazji zdecydował się na kupno tańszego towaru, natomiast powinien – biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności – upewnić się, że towar nie pochodzi z kradzieży. Należy tu bowiem wyraźnie podkreślić, iż przestępstwo paserstwa można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie. Kupujący nie jest zwolniony z obowiązku przeanalizowania okoliczności, w jakich nabywa towar po cenie okazyjnej czy z nieznanego źródła. Ta zasada ma zastosowanie nie tylko, gdy w grę wchodzi np. kupno kradzionych rzeczy, ale również podrobionych.

Paserstwo nieumyślne ma miejsce wówczas, gdy dochodzi do kupna określonej rzeczy, co do której kupujący mógł domyślać się, iż pochodzi ona z przestępstwa. Stanowi o tym art. 292 par. 1 kodeksu karnego. Za kupno kradzionych rzeczy grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ta analiza okoliczności nabycia rzeczy powinna być gruntowna. Kupno kradzionych rzeczy nie będzie usprawiedliwione, gdy kupujący np. zasłoni się opisem aukcji, na której kradzioną rzecz kupił, a z którego wynikało, iż jest ona oryginalna, pochodząca od właściciela itp. Jeśli sprzedający np. sprzedaje towar o 40 % taniej niż po cenach rynkowych, to już sama ta okoliczność powinna „zapalić lampkę” w głowie nabywcy. Może się bowiem zdarzyć, że osoba, na szkodę której rzecz skradziono, a następnie sprzedano, znajdzie ją w ogłoszeniu o sprzedaży i zawiadomi Policję.

Jeśli zdarzyło ci się kupno kradzionych rzeczy, chcesz odkręcić całą sprawę czy uniknąć odpowiedzialności karnej, poszukaj darmowych porad prawnych z zakresu prawa karnego, np. tutaj: bezpłatna pomoc prawna.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*