Reklama

finanse
| .
16 maja 2021 12:33

Nie stać mnie na spłatę kredytu – co mam zrobić i czy grozi mi komornik

Nie stać mnie na spłatę kredytu – ileż to osób może przyznać przed sobą, że te słowa idealnie pasują do ich obecnej sytuacji. Życie na kredyt jest w Polsce bardzo popularne. Mało kto posiada odpowiednią ilość gotówki, aby kupić mieszkanie, samochód, zrobić remont czy wyjechać na wymarzone wakacje. Większość Polaków decyduje się na kredyty, umożliwiające spełnienie marzeń, ale nie wszyscy pamiętają, że długi trzeba regularnie spłacać, nawet w przypadku pojawiających się trudność.

Niestety, w życiu są różne sytuacje, czasami zdarzy się coś, co wywoła widmo bankructwa. Co powinnam zrobić, gdy nie stać mnie na spłatę kredytu? Czy jest jakieś rozsądne wyjście z tej trudnej, mało komfortowej i stresującej sytuacji?

Problemy ze spłatą kredytu – główne przyczyny

Każdy, kto bierze kredyt myśli, że spłata zadłużenia nie będzie problemem, nie bierze pod uwagę sytuacji losowych, które mogą wystąpić. To niestety błąd, ponieważ życie lubi płatać figle i często pojawiają się sytuacje, które uniemożliwiają regularną spłatę rat. Jest wiele powodów, z których można utracić płynność finansową (pisaliśmy m.in. za co pracodawca może zwolnić pracownika i zwolnienie pracownicy w ciąży). Główne z nich to:

nie stać mnie na spłatę kredytu
  • Utrata pracy – epidemia, która opanowała cały świat, pokazała, że rzeczywistość może radykalnie zmienić się w ciągu kilku tygodni. Sytuacja na rynku pracy całkowicie się zmieniała, a rosnące bezrobocie powodują, że coraz więcej osób ma problemy ze spłatą kredytów. Osoby, które dobrze zarabiały, nie spodziewały się, że nagle pozostaną bez środków do życia. Nie wszyscy pomyśleli o jakimś buforze finansowym, realia przerosły wiele osób. Brak regularnych dochodów powoduje, że ludzie nie są w stanie spłacać rat. Oszczędności, które mają, muszą przeznaczyć na bieżące potrzeby, spłata zadłużenia z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej trudna (pisaliśmy m.in. pożyczka dla pracownika).
  • W ciągu ostatniego roku, w związku z sytuacją epidemiologiczną, problem znacząco urósł na sile. Wiele firm zbankrutowało, inne ograniczyły zatrudnienie, pracodawcy byli zmuszeni zwolnić nawet długoletnich pracowników. Pytanie, co robić z kredytem po zwolnieniu z pracy, nurtuje wiele osób, zmusza do dyskusji i szukania optymalnych rozwiązań. Panująca sytuacja jest bardzo niekomfortowa, utrata pracy to ogromny stres, ale nie można się poddawać. W najgorszej sytuacji są osoby, które są jedynymi żywicielami rodziny. Muszą martwić się nie tylko o to, jak uregulować długi, ale również jak utrzymać bliskich. Błędem jest zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę zaległych rat, ponieważ w ten sposób łatwo można wpaść w spiralę zadłużenia, która czasem na tragiczne skutki.
  • Problemy ze zdrowiem – wypadek, poważna choroba to również częsta przyczyny utraty płynności finansowej. Niestety, leczenie potrafi pochłonąć wszystkie oszczędności, często choroba lub opieka nad chorym członkiem rodziny zmusza do rezygnacji z pracy. Jeżeli ktoś z rodziny choruje, priorytetem jest jego zdrowie, spłata kredytu odchodzi na dalszy plan.
  • Brak kontroli wydatków – to niestety również częsty powód kłopotów finansowych. Wiele osób nie umie zarządzać swoim finansami, nie kontroluje wydatków, wydaje więcej, niż zarabia. Takie postępowanie może szybko spowodować brak środków na koncie na spłatę pożyczki bankowej.
nie stać mnie na spłatę kredytu

Oczywiście to nie wszystkie powody, uniemożliwiające spłatę kredytu. Jest ich dużo więcej, każda sytuacja jest indywidualna i nigdy nie wiadomo, czy nie wydarzy się coś, co pochłonie oszczędności. Trzeba się z tym liczyć i znać odpowiedź na pytanie, co zrobić, gdy nie stać mnie na spłatę kredytu.

Nie stać mnie na spłatę kredytu – co mogę zrobić?

Nie wszyscy są świadomi, jakie konsekwencje grożą za opóźnienia w spłacie kredytu. Ważne jest, aby dobrze zapoznać się z umową kredytową, dzięki temu zawarte w niej informacje, nie będą zaskoczeniem. Istotną kwestią jest, aby powiadomić bank o swoich problemach i próbować negocjować warunki spłaty zadłużenia. Oczywiście tydzień zwłoki nie jest problemem, ale gdy widmo problemów finansowych jest większe, nie warto czekać, tylko jak najszybciej rozpocząć negocjacje.

Banki nie zawsze są nieugięte, często można umówić się na zawieszenie kilku rat, czasami 2-3 miesiące wakacji kredytowych wystarczy, aby odzyskać płynność finansową. Bankom również zależy na regularnych wpływach, dlatego trzeba pokonać lęk, poprosić o spotkanie z doradcą i zadać mu pytanie – Jak odroczyć pożyczkę, gdy straciłam pracę? Taka postawa będzie sygnałem, że kredytobiorca jest odpowiedzialny i nie ucieka przed problemem. Porozumienie z bankiem pozwoli również uniknąć negatywnej historii w BIKu, która może mieć nieprzyjemne skutki.

nie stać mnie na spłatę kredytu

Jak odroczyć pożyczkę, gdy straciłam pracę – inne propozycje rozwiązania problemu

Brak współpracy z bankiem nie jest najlepszym pomysłem. Dług będzie narastał, a konsekwencje nie będą przyjemne. Kredyt warto spłacać, choć w małej części. Jeżeli bank widzi, że klient co miesiąc wpłaca część raty, na pewno potraktuje go bardziej ulgowo. Osoby, które nie wiedzą, co robić z kredytem po zwolnieniu z pracy, a same boją się negocjacji z bankiem, mogą skorzystać z pomocy ekspertów finansowych. Specjaliści mogą w ich imieniu rozmawiać z bankiem i wynegocjować najlepsze rozwiązania. 

Oprócz wakacji kredytowych bank może również zaproponować zmianę wysokości rat kredytu. Zdarza się, że obniżenie raty o kilkaset złotych pozwala wyjść z sytuacji obronną ręką. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że ogólne koszty kredytu będą wyższe, ale dzięki zmniejszeniu rat, uda się uniknąć komornika. Odpowiedzią na pytanie, jak odroczyć pożyczkę, gdy straciłam pracę, jest również skorzystanie z pomocy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Pomoc jest przeznaczona dla osób bezrobotnych, które straciły pracę nie ze swojej winy i są zarejestrowane w Urzędzie Pracy. Fundusz oferuje wsparcie w kwocie do 1500 zł miesięcznie, przez okres 18 miesięcy, przeznaczony jest na spłatę kredytu hipotecznego. Pożyczkę trzeba zwrócić po dwóch latach od zakończenia otrzymywania pomocy. Wiele osób spłaca dług inną pożyczką. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ można wpaść w spiralę zadłużenia. Najczęściej wybierane pożyczki do spłaty poprzedniej pożyczki to:

nie stać mnie na spłatę kredytu
  • Pożyczka hipoteczna, której obciążeniem jest hipoteka domu, mieszkania czy działki. Pożyczka hipoteczna, w przeciwieństwie do kredytu hipotecznego, może być przeznaczona na dowolny cel, np. spłatę kredytów. Jest tańsza w porównaniu do innych bankowych produktów czy popularnych chwilówek (pisaliśmy m.in. tutaj: pożyczki chwilówki – kompendium). Niestety, trzeba być bardzo ostrożnym, bo brak spłaty możne oznaczać utratę praw do mieszkania (pisaliśmy m.in. czy można dostać kredyt bez umowy o pracę).
  • Konsolidacja, czyli połączenie kilku zobowiązań w jedno. Polecana jest dla osób, które mają kilka różnych pożyczek i kredytów. Bank spłaca wszystkie zobowiązania, a kredytobiorca płaci jedną, niższą ratę, ale w dłuższym czasie. To dobry sposób, który wielu ludziom pomógł wyjść na prostą. O kredyt konsolidacyjny trzeba się starać wcześniej, przed utratą płynności finansowej. W przeciwnym wypadku bank nie zgodzi się na konsolidację długu.

Wiele osób zastawiania się, czy pożyczka chwilówka a utrata pracy to dobre połączenie? Czy warto zaciągać chwilówkę, aby spłacić raty kredytu? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jeżeli problemy finansowe są krótkotrwałe, pieniędzy brakuje na kilka rat, jest pewność, że sytuacja za kilka miesięcy wróci do normy, można skorzystać z tej formy, Trzeba tylko pamiętać, że wszelkie chwilówki czy pożyczki na telefon mają wysokie oprocentowanie, a nawet kilkudniowe opóźnienia w spłacie rat, niosą za sobą wysokie kary (pisaliśmy m.in. bezpieczna pożyczka chwilówka). 

nie stać mnie na spłatę kredytu

Pracodawca mnie zwolnił, a spłacam kredyt – ostateczne rozwiązania

Najbardziej radykalnym rozwiązaniem jest ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Jeżeli nie wiesz, co zrobić, gdy straciłaś pracę i nie masz na ratę kredytu, możesz ogłosić upadłość, ale musi to być dobrze umotywowane. Kredytobiorca, który ma problemy ze spłatą zadłużenia, musi udowodnić, że jest niewypłacalny i nie wynika to z jego winy. Przyczyną ogłoszenia upadłości konsumenckiej może być utrata pracy bez winy pracownika, poważna choroba, wypadek, umożliwiający pracę lub inne przyczyny, które sąd uzna za zasadne.

Jeżeli tak się stanie, wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, dług będzie umorzony lub zredukowany. Niestety, sądy nie są przychylne w tej kwestii i większość wniosków jest odrzucana. W przypadku, gdy nie ma innej opcji, brak środków na spłatę kredytu, warto zastawić się nad sprzedażą nieruchomości obciążonej hipoteką. Jest to rozwiązanie ostateczne, ale pozwoli spłacić raty, uniknąć komornika, a za pozostałe pieniądze wynająć lub kupić mniejsze lokum. 

Brak spłaty kredytu – co mi grozi?

Najgorsze co można zrobić, w przypadku problemów ze spłatą długu, jest unikanie jakiekolwiek działania.  Kredytodawca szybko podejmie kroki, aby odzyskać należne mu pieniądze. Jest kilka czynności, które może podjąć. Oto one:

nie stać mnie na spłatę kredytu
  • Naliczanie odsetek za opóźnienie w spłacie zadłużenia – do kredytu naliczają się odsetki karne, dlatego kwota do spłaty robi się coraz większa.
  • Wysyłanie wezwań i monitów, ponaglających do spłaty długi – forma wysyłania tego typu wiadomości może być różna. Często są to SMS, e-maile, rozmowy telefoniczne, listy polecone. Co ważne, koszty wysyłania wiadomości przerzucane są na dłużnika. Usuwanie wiadomości i kasowanie e-maili nic nie da, a jedynie pogorszy sytuacje. Dług nie zniknie, będzie narastał, bank na pewno nie zrezygnuje z dochodzenia swoich praw. Brak kontaktu z kredytodawcą i unikanie spłaty, będzie skutkować rozwiązaniem umowy kredytowej.
  • W takiej sytuacji pożyczkobiorca będzie musiał spłacić duża większą kwotę niż comiesięczne raty. Rozwiązanie umowy kredytowej oznacza konieczność spłaty całego zadłużenia.
  • Sprzedanie długu firmie windykacyjnej, np. za kilka procent jego wartości. Profesjonaliści szybko i skutecznie wyegzekwują spłatę należności. Firmy windykacyjne działają w różny sposób, zdarzają się sytuacje, kiedy nękają dłużników, zastraszają ich, grożą. Oczywiście działania są nielegalne, ale ciężko to udowodnić. Zdarzają się windykatorzy, którzy pracują uczciwie i są skłonni dojść do porozumienia.
  • Wpis na listę dłużników. Konsekwencje tego są bardzo poważne, ponieważ obecność na liście BIKu, w Krajowym Rejestrze Długów czy w ERIF BIG, może uniemożliwiać staranie się o późniejszy kredyt czy pożyczkę. Obecność na liście osób zadłużonych to również szereg innych problemów, m.in. brak możliwości wzięcia telefonu w abonamencie, problemy z wynajęciem mieszkania czy znalezieniem pracy.
  • Sprawa w sądzie – jeżeli kredytobiorca nie odpowiada na wezwania, unika kontaktu z bankiem, nie robi nic, aby spłacić zaległości, może spodziewać się wezwania do sądu. Sprawa w sądzie kończy możliwość polubownej windykacji.
  • Egzekucja komornicza – to czynność, której obawiają się wszyscy dłużnicy. Komornik na podstawie tytułu wykonawczego ma prawo zająć majątek, należący do dłużnika i sprzedać go na licytacji komorniczej. W zależności od kwoty zadłużenia może to być mieszkanie, dom, sprzęty RTV. Wyjątkiem są przedmioty codziennego użytku, ubrania, urządzenia domowe, np. lodówki, narzędzia niezbędne do pracy zarobkowej, które nie podlegają zajęciu przez egzekutora.
  • Trzeba być przygotowanym, że komornik może zająć środki na rachunku bankowym, a jeżeli dłużnik pracuje, to może również zająć część pensji. Dokładne kwoty określa art. 87 paragraf 3 Kodeksu Pracy. Najczęściej jest to 1/2 lub 3/5 wynagrodzenia. Dodatkowo dłużnik jest również zobowiązany ponieść koszty postępowania egzekucyjnego, które są bardzo wysokie.
nie stać mnie na spłatę kredytu

Co robić, gdy straciłam pracę i nie mam na ratę kredytu – czy pójdę do więzienia?

To pytanie spędza sen z powiek, wielu osobom, które z różnych powodów, najczęściej w związku z utratą pracy, nie są w stanie spłacać kredytu. Na szczęście takie przypadki takie zdarzają się rzadko, ponieważ za sam dług w banku czy innej instytucji finansowej, nie można zostać pozbawioną wolności. Jest tylko kilka sytuacji, kiedy można liczyć się z karą utraty wolności. Należą do nich:

  • długi alimentacyjne, czyli niespłacanie alimentów,
  • wyłudzenie kredytu, czyli zaciągniecie kredytu na podstawie fałszywych danych,
  • zatajenie majątku w czasie egzekucji komorniczej, np. przekazanie cennych przedmiotów rodzinie.

Kredyt a wypowiedzenie umowy o pracę – czy w związku z pandemią mam większe możliwości?

Sytuacja epidemiologiczna, jaka od roku panuje na całym świecie, ma wpływ na wszystkie dziedziny życia. Wiele osób straciło pracę, inni otrzymują niższe wynagrodzenia, niektórzy przedsiębiorcy musli zawiesić działalność. To wszystko ma znaczący wpływ na regularną spłatę rat. Aby pomóc najbardziej poszkodowanym, Rada Polityki Pieniężnej kilkakrotnie obniżyła stopy procentowe, co przyczyniło się do obniżania rat. 

Związek Banków Polskich wydał rekomendację, która ma być wsparciem dla kredytobiorców w tym trudnym okresie. Banki powinny umożliwić klientom odroczenie spłaty rat, czyli wakacje kredytowe. Mogą trwać do 3 miesięcy, kredyt automatycznie zostanie wydłużony o ten czas. Co ważne, skorzystanie z wakacji kredytowej nie wymaga wnoszenia dodatkowych opłat, jest całkowicie darmowe.

Kredyt hipoteczny po utracie pracy – co zrobić, aby uniknąć problemów?

Osoby, które pracują i mają stałe źródło dochodów, nie mają problemów z otrzymaniem kredytów z banku. Warto jednak pamiętać, że sytuacja finansowa może się szybko zmienić. Wystarczy stracić pracy i spłata długo może stać się poważnym problemem. Zdanie – Nie stać mnie na spłatę kredytu, może stać się jednym z najczęściej wypowiadanych. Lepiej zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Przed zaciągnięciem pożyczki, zwłaszcza kredytu hipotecznego, należy dokładnie przeanalizować swoją sytuację finansową, wziąć pod uwagę różne opcje, również te mniej pomyślne.

Osoby, które mają nieregularne zarobki, w ich wydatki są większe od dochodów, powinny się wstrzymać do momentu, aż sytuacja finansowa będzie lepsza. W przypadku zobowiązań finansowych nie warto iść na żywioł, w tej kwestii bardzo ważna jest rozwaga i ostrożność. Przed decyzją o kredycie warto dokładnie sprawdzić miesięczne wydatki, zsumować wydatki, policzyć, jaka suma zostaje i odjąć od niej kwotę na nieprzewidziane wydatki.

Od tego, ile wyjdzie, powinna zależeć decyzja o wysokości raty. Biorąc kredyt, warto pomyśleć o wszystkich ewentualności i skorzystać z ubezpieczenia od utraty pracy. To zabezpieczenie finansowe, które jest bardzo pomocne w momencie utraty stałego źródła dochodów (pisaliśmy m.in. pożyczki dla niepełnosprawnych). Ubezpieczenie pozwala utrzymać płynność finansową i pokryć określoną ilość rat. Najczęściej umowa opiewa na 12 rat, ale jest to dokładnie ujęte w warunkach ubezpieczenia. Warunkiem, aby móc otrzymać pomoc jest utrata pracy bez winy pracownika, w wyniku:

  • wypowiedzenie umowy przez pracodawcę,
  • upadłości firmy,
  • zakończenia działalności gospodarczej i ogłoszenie upadłości.

Cena ubezpieczenia na wypadek utraty nie jest stała, zależy od konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego, banku oraz kwoty zaciągniętego zobowiązania. Nie warto z tego rezygnować, bo uzyskana pomoc może pomóc odbić się od dna i zachować dotychczasowy poziom życia.

Nie stać mnie na spłatę kredytu – to zdanie można coraz częściej usłyszeć do rodziny, znajomych czy sąsiadów. Rok temu nikt nie spodziewał się, że sytuacja ulegnie tak dużej zmianie, rynek pracy być stabilny, bezrobocie malało. Jednak jak się okazało, niewiele potrzeba, aby życie obróciło się do góry nogami. Warto o tym pamięć i zaciągając kredyt hipoteczny czy inną pożyczkę mieć pewnie zabezpieczanie finansowe. Pozwoli to przetrwać najcięższe chwile i umożliwi spokojne szukanie nowej pracy.

Podziel się

Dodaj komentarz

Zobacz komentarze

  • Jak nie masz na spłatę kredytu chłopie, to się czym prędzej dogaduj z bankiem, nie czekaj na wyrok i komornika. Z parabankami też się da dogadać. Pytanie jeszcze, gdzie masz pożyczkę, bo jak to jakaś lipna firma pożyczkowa, to zaległość z jedną ratą i już grożą komornikiem.

    Cancel reply

    Dodaj komentarz

Ostatnie wpisy

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Czytaj więcej